piątek, 13 czerwca 2014

Miłość a zauroczenie

Hej wszystkim  Przepraszam ze dlugo nie pisalam ale po prostu nie mialam chęci i czasu. Poprawki w szkole, truskawki itp. Dziś na blogu chcę poruszyć jeden szybki temat, a więc nie chcę rozwijać wstępu :)Wiele nastolatków myli miłość od zauroczenia, a są to dwa różne znaczenia. Tylko  my potrafimy odróżnić te dwa słowa, a nie nasi znajomi wmawiający nam coś na ten temat. Zauroczenie jest to chwilowe fascynowanie się kimś, które po jakimś czasie samo przejdzie gdy na przykład poznamy kogoś innego lub ta osoba zmieni się na gorsze. Miłość to najpiękniejsze uczucie, ale niestety czasami też i używane nałogowo, jest po prostu puste, a czasami też i okazane dla szpanu. Gdy kochamy kogoś nie przestajemy o Nim myśleć, akceptujemy wszystkie wady naszego, radujemy się każdą sekundą rozmowy i bycia z Nim. Nic nie jest ważne wszystko inne nas nie obchodzi. Miłość nigdy nie ustaje i to jest najpiękniejsze z tego wszystkiego. Ale niestety ona nie powstaje z sekundy na sekundę, z minuty na minutę, a nawet z tygodnia na tydzień. Do tego potrzebne są setki godzin rozmów, które pozwolą nam poznać tą osobę dokładnie. Jednak najgorsze jest to,kiedy dowiadujemy się, że ta osoba po prostu tego nie odwzajemnia naszych uczuć, my próbujemy się uwolnić od tego ale nie potrafimy. Wtedy gdy już jesteśmy krok przed szczytem zapomnienia nagle znowu pojawia się dziwna sytuacja w której musisz spojrzeć na niego i wtedy znowu wszystko powraca, a my staczamy się z tej góry, przez co musimy wchodzić na nią od nowa. Sama przeszłam wiele zauroczeń, które przechodziły mi dzień po dniu.


Na dziś to chyba tyle xd  nwm kiedy następnym razem bede miala czas napisac ;/, ale postaram sie to robic czesciej :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz